Strona 1 z 1

maroko i rower - pytanie o prom, noclegi, bezpieczeństwo..

: 07 lut 2011, 13:06
autor: monique
Witam,
Mam pytanie apropo promów z hiszpanii do maroka, czy ktoś z Was orientuje się ile to kosztuje: (Algeciras -> Ceuta ) oraz z Tanger do Tarifa, ewentualnie z Tanger do Algeciras?
Czy znacie może jakieś strony internetowe gdzie można przejrzeć ofertę promów? Interesuje mnie wersja najbardziej ekonomiczna.

Drugie pytanie do bywalców Maroka - jak oceniacie możliwości podróżowania po maroku (północna część kraju) na rowerze?
Chodzi mi głównie o kwestie bezpieczeństwa, ale także o możliwości noclegowe. Czy można znaleźć jakieś tańsze hotele, ewentualnie pola namiotowe? Jak wygląda wogóle kwestia możliwości nocowania pod namiotem (istnieją jakieś pola namiotowe/cempingi czy raczej trzeba organizować coś "na dziko"?).

Jest to moja pierwsza wyprawa do Maroka, dlatego wszystkie podpowiedzi, doświadczenia mile widziane:).
Pozdrawiam
Monika

Re: maroko i rower - pytanie o prom, noclegi, bezpieczeństwo

: 11 lut 2011, 22:21
autor: emes
Prom Tarifa-Tanger 3 lata temu kosztował 38EUR i nie było żadnej alternatywy. Innych połączeń nie znam, ale podejrzewam że da się znaleźć taniej.

W Maroko na pewno warto pojeździć rowerem. Choćby po to by wyrwać się z miejsc obleganych przez turystów, które są po prostu męczące na dłuższą metę.
Campingów pewnie nie znajdziesz za wiele, ale każdy przydomowy ogród czy poletko (zależnie od pory roku) na pewno może się takim stać za niewielkie pieniądze albo i bez ich udziału. Podobnie i sam dom, jeśli tylko ma wolną izbę.

Na pewno da się biwakować na dziko, ale nie znam na tyle marokańskiej prowincji żeby tu coś doradzić. Rozsądek nakazuje uważać z tym w górach Rif, bo rozbicie namiotu w pobliżu jakiejś nielegalnej plantacji konopi może podnieść ciśnienie jej właścicielowi. A ten rolniczy biznes na północy nadal dobrze się ma.

Polecałbym zakup filtra do wody. W górach Maroko, zarówno Rifie jak i Atlasie, sporo jest cieków wodnych, ale płynąca w nich woda jest potencjalnie niebezpieczna z uwagi na sporą ilość wypasanych tam zwierząt. A kraj to ciepły, więc pić będziesz dużo, szczególnie na rowerze.

W kwestii bezpieczeństwa kluczowe pytanie to: Czy jedziesz sama?
Tak czy inaczej, wydaje mi się, że drobne kradzieże w turystycznych miejscowościach to największy problem. Mi w Essaouirze skroili komórkę ;)

Peter Gostelow jechał przez Maroko rowerem, samotnie. To gość z doświadczeniem i warto poszukać w archiwum: http://www.thebigafricacycle.com/