Czad

Wszystko o podróżowaniu przez kontynent
Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Czad

Post autor: yaho » 25 maja 2012, 11:57

Ciekawa relacja z podróży do Czadu transportem publicznym (Ndjamena - Abeche - Fada - Kalait - Faya-Largeau - Ndjamena)
http://www.sahara-overland.com/Sfiles/chadcam.htm

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czad

Post autor: mk » 25 maja 2012, 12:37

Transportem wielbłądzim chyba.
Piękna wycieczka ! Co mnie podkusiło, że się ożeniłem ... :evil:
pozdrawiam,

Maciek

Awatar użytkownika
anthem
Posty: 63
Rejestracja: 18 sty 2012, 00:26
Jesteś robotem?: Nie
Kontakt:

Re: Czad

Post autor: anthem » 27 maja 2012, 22:59

mk pisze:Transportem wielbłądzim chyba.
Piękna wycieczka ! Co mnie podkusiło, że się ożeniłem ... :evil:
Jeśli wybranka nie lubi podróży na wielbłądzie to trudno, trzeba się rozwieść.
jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana

Awatar użytkownika
yaho
Admin
Posty: 303
Rejestracja: 21 sie 2006, 12:42
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Czad

Post autor: yaho » 28 maja 2012, 08:33

Albo zamienić na wielbłąda... :D

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czad

Post autor: mk » 28 maja 2012, 12:39

Tak.
Wymienić na wielbłąda i ruszyć w pustynie ...
pozdrawiam,

Maciek

Awatar użytkownika
anthem
Posty: 63
Rejestracja: 18 sty 2012, 00:26
Jesteś robotem?: Nie
Kontakt:

Re: Czad

Post autor: anthem » 29 maja 2012, 22:03

yaho pisze:Albo zamienić na wielbłąda... :D
Dokładnie ja bym tak zrobił.
1.Kupić burkę,
2.Wywieźć do Mauretanii
3.Zamienić na wielbłąda i pognać przez Saharę

Niestety w EU żona to balast.
Co innego w Afryce gdzie, żona sprząta, gotuje, pierze, robi zakupy i rodzi dzieci czyli afrykański zus, o czym przekonywał mnie pewien Malijczyk, któremu wybijałem z głowy ożenek.
Tak właśnie mi logicznie wytłumaczył, że opłaca się mieć w Afryce żonę.
I dlatego b. ciężko razem z ojcem pracował, by zarobić na całą ceremonie zaślubin, posag etc
Ale w EU żona jak wyżej.
jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Czad

Post autor: Mokwin » 19 cze 2012, 09:18

Coś nie gra w tej relacji. 3 dni na załatwienie możliwości wyjazdu z Njameny?

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Czad

Post autor: mk » 19 cze 2012, 11:33

Coś nie gra w tej relacji. 3 dni na załatwienie możliwości wyjazdu z Njameny?
Wiesz, może być różnie.
Z forum Travelbitu:

Anna Kocot: Dodam, że na taki permit czeka się w N'Djamenie przez tydzień

Artur Urbański: Z permitem idzie to obejsc. Mozna od reki lub w jeden dzien, jesli odpowiednia osoba bedzie sie o niego starac (w sensie ustosunkowany lub znajomy Czadyjczyk) lub da sie lapowke.

Anna Kocot: Ja pojechałam na krzywy ryj bez permitu i udało mi się :) hehe, lubię ją
pozdrawiam,

Maciek

ODPOWIEDZ