Strona 1 z 1

Czad

: 25 maja 2012, 11:57
autor: yaho
Ciekawa relacja z podróży do Czadu transportem publicznym (Ndjamena - Abeche - Fada - Kalait - Faya-Largeau - Ndjamena)
http://www.sahara-overland.com/Sfiles/chadcam.htm

Re: Czad

: 25 maja 2012, 12:37
autor: mk
Transportem wielbłądzim chyba.
Piękna wycieczka ! Co mnie podkusiło, że się ożeniłem ... :evil:

Re: Czad

: 27 maja 2012, 22:59
autor: anthem
mk pisze:Transportem wielbłądzim chyba.
Piękna wycieczka ! Co mnie podkusiło, że się ożeniłem ... :evil:
Jeśli wybranka nie lubi podróży na wielbłądzie to trudno, trzeba się rozwieść.

Re: Czad

: 28 maja 2012, 08:33
autor: yaho
Albo zamienić na wielbłąda... :D

Re: Czad

: 28 maja 2012, 12:39
autor: mk
Tak.
Wymienić na wielbłąda i ruszyć w pustynie ...

Re: Czad

: 29 maja 2012, 22:03
autor: anthem
yaho pisze:Albo zamienić na wielbłąda... :D
Dokładnie ja bym tak zrobił.
1.Kupić burkę,
2.Wywieźć do Mauretanii
3.Zamienić na wielbłąda i pognać przez Saharę

Niestety w EU żona to balast.
Co innego w Afryce gdzie, żona sprząta, gotuje, pierze, robi zakupy i rodzi dzieci czyli afrykański zus, o czym przekonywał mnie pewien Malijczyk, któremu wybijałem z głowy ożenek.
Tak właśnie mi logicznie wytłumaczył, że opłaca się mieć w Afryce żonę.
I dlatego b. ciężko razem z ojcem pracował, by zarobić na całą ceremonie zaślubin, posag etc
Ale w EU żona jak wyżej.

Re: Czad

: 19 cze 2012, 09:18
autor: Mokwin
Coś nie gra w tej relacji. 3 dni na załatwienie możliwości wyjazdu z Njameny?

Re: Czad

: 19 cze 2012, 11:33
autor: mk
Coś nie gra w tej relacji. 3 dni na załatwienie możliwości wyjazdu z Njameny?
Wiesz, może być różnie.
Z forum Travelbitu:

Anna Kocot: Dodam, że na taki permit czeka się w N'Djamenie przez tydzień

Artur Urbański: Z permitem idzie to obejsc. Mozna od reki lub w jeden dzien, jesli odpowiednia osoba bedzie sie o niego starac (w sensie ustosunkowany lub znajomy Czadyjczyk) lub da sie lapowke.

Anna Kocot: Ja pojechałam na krzywy ryj bez permitu i udało mi się :) hehe, lubię ją