Spotkanie z Konradem Piskala

Afrykańskie rytmy, imprezy, filmy, książki i paciorki
Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 25 wrz 2010, 22:52

Witam,
27 pazdziernika (sroda) 2010 w Warszawie odbedzie sie spotkanie z Konradem Piskala, autorem ksiazki 'Sudan. Czas bezdechu'. Drugim uczestnikiem spotkania bedzie Jacek Poremba, fotograf. Spotkanie prowdzic bedzie Olga Stanisławska (skadinad znana jako autorka 'Ronda de Gaulla').
Wiecej: http://wab.com.pl//?showNewsPlus=466&f=w

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Mokwin » 27 paź 2010, 22:33

Dzięki za info, zupełnie fajne spotkanie. Właściwie to było jak zwykle - ludzie, którzy wiedzą jak jest, i potrafią coś o tym napisać, nie bardzo potrafią mówić :D
Trochę mnie uniosło, jak Tytus złapał się na te kolonialne zagrywki Olgi. Że Sienkiewicz jest be. Skandal. No, ale wieszcz został obroniony.
Wiesz może, jak się nazywa ten doktor archeologii?

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 28 paź 2010, 01:00

Mokwin pisze:Dzięki za info, zupełnie fajne spotkanie. Właściwie to było jak zwykle - ludzie, którzy wiedzą jak jest, i potrafią coś o tym napisać, nie bardzo potrafią mówić :D
A, to fakt. Poza tym, ze Poremba jest od fotografii, nie pisania.

Trochę mnie uniosło, jak Tytus złapał się na te kolonialne zagrywki Olgi. Że Sienkiewicz jest be. Skandal. No, ale wieszcz został obroniony.
E, nie zrozumiales. Sam przeciez powiedzialem, ze ostatnio przeczytalem po raz kolejny 'W pustyni i w puszczy' i sie wzruszylem (a nawet poplakalem, do czego oczywiscie publicznie sie nie przyznalem).
Tyle ze z drugiej strony widze jak Sienkiewicz opisuje 'dzikich' i probowalem wytlumaczyc z czego to wynika (pewnie i tak jak zwykle nikt mnie nie zrozumial). Dlatego sadze, ze 'W pustyni i w puszczy' powinno sie wydawac razem z suplementem w postaci 'Sladami Stasia i Nel' Brandysa.
Bo Sienkiewicz buduje szkodliwe stereotypy, niestety.
Wiesz może, jak się nazywa ten doktor archeologii?
Mahmoud el-Tayeb

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 29 paź 2010, 21:05

Tytus Atomicus pisze:
Mokwin pisze:Dzięki za info, zupełnie fajne spotkanie. Właściwie to było jak zwykle - ludzie, którzy wiedzą jak jest, i potrafią coś o tym napisać, nie bardzo potrafią mówić :D
A, to fakt. Poza tym, ze Poremba jest od fotografii, nie pisania.

Trochę mnie uniosło, jak Tytus złapał się na te kolonialne zagrywki Olgi. Że Sienkiewicz jest be. Skandal. No, ale wieszcz został obroniony.
E, nie zrozumiales. Sam przeciez powiedzialem, ze ostatnio przeczytalem po raz kolejny 'W pustyni i w puszczy' i sie wzruszylem (a nawet poplakalem, do czego oczywiscie publicznie sie nie przyznalem).
Tyle ze z drugiej strony widze jak Sienkiewicz opisuje 'dzikich' i probowalem wytlumaczyc z czego to wynika (pewnie i tak jak zwykle nikt mnie nie zrozumial). Dlatego sadze, ze 'W pustyni i w puszczy' powinno sie wydawac razem z suplementem w postaci 'Sladami Stasia i Nel' Brandysa.
Bo Sienkiewicz buduje szkodliwe stereotypy, niestety.
Wiesz może, jak się nazywa ten doktor archeologii?
Mahmoud el-Tayeb
Zreszta wystepuje, tzn. jest cytowany w tej ksiazce.

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: mk » 01 lis 2010, 21:40

Do której trwało spotkanie ?
Czy po "rozmowach za biurkiem" była jakaś dyskusja z udziałem publiczności ?
pozdrawiam,

Maciek

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 09 lis 2010, 03:41

mk pisze:Do której trwało spotkanie ?
Jakos chyba do 21:00
Czy po "rozmowach za biurkiem" była jakaś dyskusja z udziałem publiczności ?
No wlasnie niespecjalnie. Ja sie odezwalem, ze ksiazka mimo, ze generalnie fajna, to nieco w tonie za mroczna, Stanislawska wziela w obrone autora, ze mial prawo, bo dziennikarz wiecej widzi niz podroznik, potem jakos wyszedl Sienkiewicz, ktorego z kolei wzial w obrone kol. Mokwin, a dr el-Tayeb mocno skrytykowal w mowie koncowej.
I to byloby na tyle, jak mawial klasyk.

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Mokwin » 09 lis 2010, 08:59

No ale to właśnie było niesamowite, że pan archeolog krytykował Sienkiewicza nie z pozycji faktu czy oddania klimatu, ale za opis Mahdiego, który przecież wielkim bohaterem i kreatorem państwowości sudańskiej był ("zjednoczył wszystkie plemiona" czy jakieś podobne padło zdanie).
No i mówił o dużych tradycjach tolerancji w Sudanie tak, że w sumie jak dla mnie, jego wystąpienie było nawet ciekawsze od tej właściwej dyskusji. Właściwie, to on zruinował i wywrócił tę dyskusję do góry nogami.

>>> Wara od Sienkiewicza, bo będę gryzł.
Pozdro
Mokwin

P.S.
No i sam Piskała, który wpisał mi dedykację "aby ta książka zawiodła Cię do Afryki" zupełnie mnie wkurzył. Mógł facet wykazać się większym wyczuciem. Ale to tak jest, niektórym się wydaje, że wszędzie wokół lud jest ciemny, a oni z tym kagankiem idą tam, za horyzont, i wracają z wieściami świeżymi, a odkrywczymi.
Nieco tu przesadziłem ale ten drobny szczegół też oddaje nastrój spotkania z barierą pomiędzy "sceną z gigantami" a publiką.

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: mk » 09 lis 2010, 09:38

:?
dziękuję za relację ze spotkania.
Ja też tam byłem, ale bardzo się rozczarowałem w ciągu pierwszej godziny i stwierdziłem, że załatwienie pewnych pilnych spraw będzie pożyteczniejsze niż wiercenie się na krześle przez kolejną godziną albo dwie.
Więc wyszedłem.
Miałem zresztą konkretny zarzut do organizatorów - o to, że nie przygotowali się do spotkania. P. Stanisławska powinna przedyskutować ze swoimi gośćmi pytania, a oni przygotowali by odpowiedzi. Być może uniknięto by tych ... eee..., yyy .... , jak u jakichś sztubaków.
No i sam Piskała, który wpisał mi dedykację "aby ta książka zawiodła Cię do Afryki" zupełnie mnie wkurzył.
Doskonale Cię rozumiem. Ja w takich sytuacjach przypominam sobie takie opowiadania o pilocie Pirxie, w którym bohater leci do bazy księżycowej z ważną misją, ale ku jego zaskoczeniu wysyłają go statkiem rejsowym i to w klasie turystycznej. Jego, pilota gwiezdnego, traktują jak zwykłego turystę! :wink:

W sumie może szkoda, że się spotkaliśmy. Może do następnego razu.
pozdrawiam,

Maciek

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Mokwin » 09 lis 2010, 10:30

No dobrze, wywalę wszystko, jak psychoterapia, to na całego :wink:
Wkurzyła mnie Olga mówieniem o schedzie kolonializmu, i doszukiwaniem się stereotypu Murzyna, a dokładniej naszej, polskiej, kolonialnej współwiny w Sienkiewiczu. I w ogóle tym współczującym tonem sprawcy krzywd. To brzmiało jak jakieś powielane tezy, retrospekcja tak subtelna, że aż abstrakcyjna.
Dziwnie też było, gdy na koniec Konrad powiedział, że wierzy w przyszłość Sudanu, bo oni, ta tak chętnie ze sobą rozmawiają i tyle robią dla pokoju. No po prostu nie mogłem uwierzyć, a Tytus, wyobraźcie Wy sobie, to się otwarcie śmiał, niekulturalny jakiś.

Ale sam autor zrobił na mnie niezłe wrażenie. On naprawdę tam był i po prostu się niedobrze czuł w obliczu tego tłumu. Natomiast książka ma takie "gazetowe" /nie pokazuję palcem, tak tylko mi się napisało :roll: słabości i doszukując się jakiegoś głębszego dna Olga szła w tym kierunku.
Pozdro

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: mk » 09 lis 2010, 10:40

Wkurzyła mnie Olga mówieniem o schedzie kolonializmu, i doszukiwaniem się stereotypu Murzyna, a dokładniej naszej, polskiej, kolonialnej współwiny w Sienkiewiczu. I w ogóle tym współczującym tonem sprawcy krzywd.
Ona chyba tak ma. Z drugiej strony wyczula ją to na ciekawe kwestie. Np. tutaj:
http://flaneriaa.blox.pl/2009/07/Mail-o ... skiej.html
Ja oczywiście nie mam żadnego "kompleksu białego człowieka" i jak ktoś zaczyna mi mówić o mojej odpowiedzialności za obecny stan Afryki, to zadaje mu pytanie czy rozmawiał z Mongołami o odpowiedzialności za stan krajów najechanych przez Czyngis Chana ...
Ale sam autor zrobił na mnie niezłe wrażenie. On naprawdę tam był i po prostu się niedobrze czuł w obliczu tego tłumu.
No tak, ale zgodził się na takie spotkanie i "miał obowiązek" czuć się dobrze. Przygotować swoje wypowiedzi w domu, przed lustrem. Na mnie też zrobił dobre wrażenie jako człowiek, ale symptomatyczny będzie tu mój sms do żony (która mi nie towarzyszyła) - cytuję: "reporterzy którzy fajnie piszą powinni także nauczyć się fajnie mówić".
pozdrawiam,

Maciek

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Mokwin » 09 lis 2010, 20:14

Bardzo mi się ten link podoba, nawet jeśli mój komputer identyfikuje go jako stronę porno :oops:
Stanisławska bardzo ładnie pisze i jest bardzo dobrze wychowana, ale błądzi oczywiście. To już nie o to chodzi, że ja nie łączę feminizmu z kolonializmem (jakoś nie przyszło mi to do głowy, widać czytam za mało), ale plemię i grupa etniczna to rzeczy zupełnie inne z zupełnie innych powodów niż Olga pisze. Natomiast dużo tego pisania jest, ponieważ z tekstu wyziewa wiara, iż jeżeli zamiast Murzyn czy Żyd będziemy mówić Afrykańczyk albo Izraelita, to to wszystko zmieni i świat bedzie lepszy. Czy jeśli zaczniemy mówić, iż Polanie byli grupą etniczną, to... no właśnie - co? Będziemy Europejczykami? Czy my rzeczywiście musimy wykorzeniać w Polsce kolonialne naleciałości? Czy nas samych na pewno nigdzie nie traktują jak za przeproszeniem Murzynów albo Chińczyków?

Tak sobie piszę, bo miałem cieżki dzień:)

P.S. Istotnie widzę zwiazek miedzy feminizmem i kolonializmem, ale na bardzo ograniczonej historycznie przestrzeni, tu chyba nie ma związku przyczynowo-skutkowego. To jakiś wymysł sufrażystek, które nie mogły się odnaleźć w czasach rewolucji przemysłowej. No, tu przegiąłem, nie o to mi chodziło. To kobiety nie zostały odnalezione w czasach, gdy życie się zmieniało. A może to jest klucz do O.S.? Ale to forum chyba na inny temat...
Pozdo

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 09 lis 2010, 23:25

Ojej, ale sie rozpisales.
Czy cos paliles?
Co do Stanislawskiej, to ja w zasadzie ja lubie. M.in. za to ze ladnie pisze i ze jest dobrze wychowana. Z bardziej szczegolowa ocena wstrzymam sie do przeczytania jej "Ronda de Gaulle'a". Niestety, szukam juz od kilku lat, ale nawet na Allegro sie ta pozycja nie pokazuje. Na szczescie jest swiatelko w tunelu. Autorka zeznala, ze w ciagu najblizszego roku bedzie wznowienie.

A co do Sienkiewicza, to on tez ladnie pisal, ale podzielam tu zdanie dr el-Tayeba ze ksiazka "W pustyni i puszczy" jest w pewnym sensie szkodliwa. Szkodliwa dlatego, ze jest dobra i przekonywujaca. Ale utrwala kolonialne stereotypy.
No bo trzeba pamietac, ze u nas malo ludzi czyta. A 'W pustyni i w puszczy" chyba wszyscy przeczytali.

Tylko, mimo ze walkowano ja w szkole - co z niej zostalo w pamieci? Sami powiedzcie. Albo popytajcie znajomych.
Jedyne co wiekszosc pamieta. to to, ze polskie dzieci zostaly porwane przez fanatycznych i okrutnych Arabow. ale na szczescie nie daly sie, i z Boza pomoca wszystko skonczylo sie szczesliwie. Murzyni byli nieco lepsi, ale glupi i naiwni jak dzieci. Na szczescie z reguly dawali sie ochrzcic.

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: mk » 10 lis 2010, 11:45

Z bardziej szczegolowa ocena wstrzymam sie do przeczytania jej "Ronda de Gaulle'a". Niestety, szukam juz od kilku lat, ale nawet na Allegro sie ta pozycja nie pokazuje.
To jesteśmy konkurentami. :mrgreen:
Autorka zeznala, ze w ciagu najblizszego roku bedzie wznowienie.
Yes, yes, yes !
A co do Sienkiewicza, .... Tylko, mimo ze walkowano ja w szkole - co z niej zostalo w pamieci?
Mam 38 lat. Czyli WPiWP czytałem jakieś ćwierć wieku temu, film (ten stary) oglądałem ze dwa razy. Niewiele pamiętam, oprócz tego, że w pewnym momencie przygalopował jakiś koleś krzycząc: "Chartum zdobyty, Gordon zabity, Mahdi zwycięzcą !".
Murzyni kojarzą mi się z książki dość sympatycznie, w przeciwieństwie do Arabów, ale też nie wszystkich (w filmie był chyba taki jeden, co opiekował się Stasiem, gdy ten stanął w obronie Nel).
A na koniec mojego wywodu zagadka.
Jeśli w zdaniu powyżej zamiast "murzyni" użyłbym słowa "afrykańczycy" to jakiego słowa musiałbym użyć zamiast "arabowie" :D
BTW
Usłyszałem gdzieś, choć może to żart, sformułowanie "afroafrykanie" :D
pozdrawiam,

Maciek

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Mokwin » 10 lis 2010, 12:34

Tytus,

El-Tayeb nie powiedział, że Sienkiewicz szkodzi. On mu wytknął Mahdiego, a dalej /a w zasadzie wciąż/ odnosił się do obecnej sytuacji, z sercem na dłoni broniąc swej północnej ojczyzny /przynajmniej tak zrozumiałem, szczególnie te kawałki o zislamizowanych Żydach, którzy świetnie się w Chartum czują, bo tam panuje tolerancja i wielopartyjność/. To było patriotyczne wystąpienie, dla którego Sienkiewicz nie miał żadnego znaczenia, między innymi dlatego, między nami mówiąc, że doktora zajmowali głównie Arabowie*, a nie zjadacze wątroby.
Co do samego w "W pustyni i w w puszczy" - ogromnym błędem, który u lubianej przeze mnie Stanisławskiej dziwi, jest gubienie kontekstu epoki. Wystarczy poczytać Twaina, o takim Hucku Finnie na przykład, żeby zrozumieć, że to czepialstwo. Mamy zakazać tej lektury, bo biały dominuje? To aberracja. W końcu to książka dla dzieci, bohater jest bliski sercu czytelnika i tyle. W najgorszym wypadku jest to pretekst do dyskusji. W odwodzie jest jeszcze dyskusja o "Ogniem i Mieczem" i "Krzyżakach". Też można by, z takich pozycji... no i jeszcze trzeba wykreślić Kitowicza, spore kawałki z Mickiewicza, może nawet /o zgrozo/ z naszych pozytywistów. Niektóre zachowania Afrykańczyków :D są u Sienkiewicza sportretowane znakomicie i do dziś aktualne.

Rondo de Gaulle'a jest naprawdę ładne.
P.S. Tytus, o której zasypiasz?

*Arabowie w rozumieniu kutury i tradycji Sudańczyków z północy

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 10 lis 2010, 22:50

A co do Sienkiewicza, .... Tylko, mimo ze walkowano ja w szkole - co z niej zostalo w pamieci?
Mam 38 lat. Czyli WPiWP czytałem jakieś ćwierć wieku temu, film (ten stary) oglądałem ze dwa razy. Niewiele pamiętam, oprócz tego, że w pewnym momencie przygalopował jakiś koleś krzycząc: "Chartum zdobyty, Gordon zabity, Mahdi zwycięzcą !".
No to sam widzisz...

Murzyni kojarzą mi się z książki dość sympatycznie, w przeciwieństwie do Arabów, ale też nie wszystkich (w filmie był chyba taki jeden, co opiekował się Stasiem, gdy ten stanął w obronie Nel).
Ale to juz byl pomysl rezysera Slesickiego, ktory chcial troche, ze sie tak wyraze, wybielic Arabow. Opisuje on to w swojej relacji z planu. Zreszta film jest 'oparty na motywach', a nie wierna adaptacja...
Skupmy sie na Sienkiewiczu. U niego nie bylo dobrych Arabow. A Murzyni byli jak duze dzieci (chyba nie ma w Polsce nikogo, kto nie wiedzialby co to jest 'moralnosc Kalego'). No, tylko latwiej ich bylo ochrzcic, niz Arabow. W ostatecznosci mozna to bylo nawet zrobic posmiertnie.

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 10 lis 2010, 23:03

Mokwin pisze:Tytus,

El-Tayeb nie powiedział, że Sienkiewicz szkodzi.
E, moze nie chcial antagonizowac... Ale ja moge to powiedziec wprost. Sienkiewicz szkodzi.
Co do samego w "W pustyni i w w puszczy" - ogromnym błędem, który u lubianej przeze mnie Stanisławskiej dziwi, jest gubienie kontekstu epoki. Wystarczy poczytać Twaina, o takim Hucku Finnie na przykład, żeby zrozumieć, że to czepialstwo. Mamy zakazać tej lektury, bo biały dominuje? To aberracja. W końcu to książka dla dzieci, bohater jest bliski sercu czytelnika i tyle. W najgorszym wypadku jest to pretekst do dyskusji. W odwodzie jest jeszcze dyskusja o "Ogniem i Mieczem" i "Krzyżakach". Też można by, z takich pozycji... no i jeszcze trzeba wykreślić Kitowicza, spore kawałki z Mickiewicza, może nawet /o zgrozo/ z naszych pozytywistów.
E tam. Nikt nie gubi kontekstu. I nikt nie chce zakazywac, czy tez cenzurowac Sienkiewicza. Ale dobrze byloby zeby takie kiazki byly w szkolach odpowiednio komentowane. Dla mnie takim komentarzem bylo 'Sladami Stasia i Nel' Brandysa, ktore tez jeszcze dzieckiem bedac przeczytalem, i ktora to ksiazka pozwolila mi skorygowac perspektywe.
To tez byla lektura szkolna, ale niestety nieobowiazkowa. I jak widac, nikt juz o niej nie pamieta.
Wiesz, mi nie zaszkodzil nawet Tomek Wilmowski. Ale sadze ze sporo bylo takich, ktorym jednak takie lektury zaszkodzily.
Niektóre zachowania Afrykańczyków :D są u Sienkiewicza sportretowane znakomicie i do dziś aktualne.
OK, moze niektore. Ale wydaje mi sie (to dawno bylo), ze w szkole podczas omawiania zmuszano mnie do podziwania opisow przyrody. I zeby jeszcze najwazniejsze byly te opisy. Nie. Najwazniejszy byl SPOSOB opisu, i na tym sie skupiala pani od polskiego.
A juz kontekst historyczny, geograficzny czy antropologiczny byl calkiem pomijany.
P.S. Tytus, o której zasypiasz?
Ktos nie spi, by spac mogl ktos. To sa zwyczajne dzieje,
Ostatnio zmieniony 14 lis 2010, 19:39 przez Tytus Atomicus, łącznie zmieniany 1 raz.

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: mk » 12 lis 2010, 09:38

chyba nie ma w Polsce nikogo, kto nie wiedzialby co to jest 'moralnosc Kalego'.
Znów cytuję z pamięci.
"Staś zdziwiłby się, gdyby wiedział, że ten sam sposób rozumowania stosują przywódcy wielkich państw europejskich."
I w takim kontekście pamiętam "moralność Kalego".

Zresztą, nie wyolbrzymiał bym wpływu lektur szkolnych na światopogląd dzieci, szczególnie dzisiejszych :wink:
Minęły już czasy, gdy Murzyna oglądało się na czarno-białej (sic!) rycinie u Sienkiewicza.
Większą uwagę należałoby przyłożyć do sposobu przekazywania informacji współczesnych w telewizji oraz w internecie.
pozdrawiam,

Maciek

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Tytus Atomicus » 16 lis 2010, 23:27

mk pisze:
chyba nie ma w Polsce nikogo, kto nie wiedzialby co to jest 'moralnosc Kalego'.
Znów cytuję z pamięci.
"Staś zdziwiłby się, gdyby wiedział, że ten sam sposób rozumowania stosują przywódcy wielkich państw europejskich."
I w takim kontekście pamiętam "moralność Kalego".
No, niezla masz pamiec. Ale dosc wybiorcza.
I jak sam wiesz - to chyba bylo jedyne tego rodzaju zdanie z calej powiesci. No i Pan Sienkiewicz pojechal tu tylko po rzadach i politykach.
I nie zmienia to faktu, ze przedstawia Murzynow jako, glupich naiwnych i okrutnych.
Zresztą, nie wyolbrzymiał bym wpływu lektur szkolnych na światopogląd dzieci, szczególnie dzisiejszych :wink:
Minęły już czasy, gdy Murzyna oglądało się na czarno-białej (sic!) rycinie u Sienkiewicza.
E mowilismy o nieco starszym pokoleniu. Teraz dzieci w ogole nie czytaja, wiec nie znaja 'W pustyni i w puszczy', poza tym fatalnym remakiem filmu (podobnie jak nie czytaja 'W 80 dni dookola swiata' a ogladaja jakies idiotyzmy)
Większą uwagę należałoby przyłożyć do sposobu przekazywania informacji współczesnych w telewizji oraz w internecie.
A czy ten sposob jakos odbiega od tamtego tradycyjnego, poza tym, ze medium sie zmienilo?
'Ale to truparnia ta Afryka', ze sie tez popisze pamiecia...

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: Mokwin » 17 lis 2010, 08:42

mowilismy o nieco starszym pokoleniu.
Tytus nie kombinuj :D Stanisławska mówiła o szkodliwym stereotypie i to jest oś tego tematu. I to jest czyste szaleństwo, taka poprawność polityczna do kwadratu. Dzisiaj prasa donosi:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1515,title, ... prasa.html
i to są kolejni naiwni, którzy wierzą, że jak zrobimy łańcuch ludzkich rąk wokół pałacu im. J. Stalina, albo zamiast Murzyn będziesz mówił Afykańczyk, to ludzie będą lepsi i problem się załatwi. To jest zupełnie sztuczny temat i przejaw nienawistnego mi lewactwa, które każe polegać na przepisach, a nie na moralności.

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Spotkanie z Konradem Piskala

Post autor: mk » 17 lis 2010, 14:45

Akurat ten przykład z Wielkiej Brytanii, to wynik rozmiękczenia mózgu, a nie lewactwa. moim zdaniem. Tam jest wiele takich idiotycznych działań.
pozdrawiam,

Maciek

ODPOWIEDZ