Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Afrykańskie rytmy, imprezy, filmy, książki i paciorki
Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 10 cze 2012, 21:53

Witam,
Jakis czas temu, w watku o ksiazce K. Piskaly, mowilismy troche nt Sienkiewicza.
Ale zakladam nowy watek.
http://wyborcza.pl/magazyn/1,126715,118 ... n=wyborcza
Nie wiem ile lat ma autor, Pawel Cywinski i do jakiej szkoly chodzil, ale o ile w tamtej dyskusji tez wyrazalem sie krytycznie nt ideologii zawartych w ksiazce Sienkiewicza, to teraz chcialbym zaprotestowac.
1. Nie sadze zeby Sienkiewicz swiadomie indoktrynowal. Bo i po co? Przeciez bylismy w niewoli. A o koloniach w ogole nie moglismy marzyc.
Po prostu – tak sie wtedy w Europie myslalo.
2. Co do wplywu na dzieci - to raczej psychologow trzebaby zapytac. Po dzieciach i tak to splywa i po 10 latach nikt juz nic z tej powiesci nie pamieta. Chyba, ze wlasnie w podswiadomosci... Moze i tak...
Ostatnio zmieniony 11 cze 2012, 23:11 przez Tytus Atomicus, łącznie zmieniany 4 razy.
TA

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: mk » 11 cze 2012, 10:14

To Wyborcza.
Oni mają taki profil ideologiczny.
Nie mówię, że to jest dobre albo złe. Po prostu mają takie podejście i należy się do tego przyzwyczaić. A jak ktoś nie lubi, to nie czytać czy też nie kupować i podcinać im korzeń finansowy.
pozdrawiam,

Maciek

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 11 cze 2012, 16:13

mk pisze:To Wyborcza.
Oni mają taki profil ideologiczny.
Nie mówię, że to jest dobre albo złe. Po prostu mają takie podejście i należy się do tego przyzwyczaić. A jak ktoś nie lubi, to nie czytać czy też nie kupować i podcinać im korzeń finansowy.
Ale to nie Wyborcza, tylko jakis Pawel Cywinski przede wszystkim.
I nie demagogizuj, prosze.
W Wyborczej drukuja roznych autorow - Kapuscinskiego, Jagielskiego, Domoslawskiego, Stanislawska itd
TA

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: mk » 12 cze 2012, 09:23

Ale to nie Wyborcza, tylko jakis Pawel Cywinski przede wszystkim.
I nie demagogizuj, prosze.
Ależ broń mnie panie Boże !
Od lat czytuję weekendowe wydania GW właśnie dla autorów, którzy w nich publikują.

Ale GW to nie tylko autorzy, ale także redaktor naczelny czy też jakieś ciało kolegialne, decydujące o tym co się ukaże.
A nie jest tajemnicą, że naczelni GW bardzo dbają o linię pisma. Dlatego takie artykuły pojawiają się właśnie w Wyborczej.
Jakiś czas temu prowadzono tam krucjatę przeciwko "murzynkowi Bambo" Tuwima.
pozdrawiam,

Maciek

S_i_m_o_n
Posty: 56
Rejestracja: 26 cze 2008, 22:48

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: S_i_m_o_n » 12 cze 2012, 12:25

W. Jagielskiego nie ma już w GW. I chyba poszło o to ciało kolegialne, które decyduje co się ukaże a co nie.

pzdr
Simon

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 12 cze 2012, 12:38

S_i_m_o_n pisze:W. Jagielskiego nie ma już w GW. I chyba poszło o to ciało kolegialne, które decyduje co się ukaże a co nie.
E,, nie znasz powodow. Wiec to spekulacje sa (jesli nie wiadomo o co chodzi, chodzo pieniadze). Kapuscinskiego i Domoslawskiego tez juz nie ma... Autorzy przychodza i odchodza.
TA

S_i_m_o_n
Posty: 56
Rejestracja: 26 cze 2008, 22:48

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: S_i_m_o_n » 12 cze 2012, 12:40

Jasne, że nie wiem jak było naprawdę.
Czytałem tylko wypowiedź WJ na ten temat. Teraz drukuje się to co jest poczytne a nie to co jest ambitne i dobre.

Simon

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 12 cze 2012, 12:46

mk pisze:
Ale to nie Wyborcza, tylko jakis Pawel Cywinski przede wszystkim.
I nie demagogizuj, prosze.
Ależ broń mnie panie Boże !
Od lat czytuję weekendowe wydania GW właśnie dla autorów, którzy w nich publikują.

Ale GW to nie tylko autorzy, ale także redaktor naczelny czy też jakieś ciało kolegialne, decydujące o tym co się ukaże.
A nie jest tajemnicą, że naczelni GW bardzo dbają o linię pisma. Dlatego takie artykuły pojawiają się właśnie w Wyborczej.
Ale w GW publikuja rozni, calkiem niezli autorzy. To sie nazywa pluralizm.
Jakiś czas temu prowadzono tam krucjatę przeciwko "murzynkowi Bambo" Tuwima.
Przesadzasz z ta 'krucjata'.
Moim zdaniem relacjonowali pewien trend:
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34 ... anow_.html
Czasem calkiem sie od niego odcinajac:
http://wyborcza.pl/1,95892,9054003,O_Mu ... &startsz=x

Ale czy moglibysmy wrocic do Sienkiewicza?
TA

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 12 cze 2012, 12:52

S_i_m_o_n pisze:Jasne, że nie wiem jak było naprawdę.
Czytałem tylko wypowiedź WJ na ten temat. Teraz drukuje się to co jest poczytne a nie to co jest ambitne i dobre.
Simon
Nie pamietam takiej akurat wypowiedzi Jagielskiego. Nie sadze zeby nie chcieli go drukowac tylko dlatego, ze jego 'linia programowa' jest sprzeczna z 'linia programowa GW'.
Zreszta wolalem tego poprzedniego Jagielskiego. Jego ostatnie fascynacje (wiecej fikcji, mniej faktow; RPA) jakos mniej do mnie trafiaja.
TA

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: mk » 12 cze 2012, 16:51

Jeśli chodzi o Jagielskiego, to jak przeczytałem na pierwszej stronie "reportażu" Nocni Wędrowcy, że główne postacie są skompilowane z różnych osób, to trochę oklapłem.
Niezależnie od tego, że książka w porządku.

Co do murzynka Bambo, to faktycznie, okazali rozsądek.
Przy okazji, czy wiecie, jak się zwrócić do starszego mężczyzny w Malawi ?
"Bambo"
Bo to znaczy "ojcze" :)

Co do Sienkiewicza, to się już wypowiadałem na tym forum.
A obecny artykuł uważam za pewnego rodzaju "zapychacz".
Paweł Cywiński skrytykował. Zaraz ukaże się polemika. Potem spytają Mamadou Dioufa albo posła Godsona. Jest materiał na kilka numerów, a czytelnik poszerzy horyzonty (piszę to bez ironii).
Niemniej takie artykuły to w Wyborczej się ukazują.
pozdrawiam,

Maciek

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Mokwin » 12 cze 2012, 23:50

Nie, Tytus. GW ma linnię, a pluralizm ma po to, a by tę linnię odpowiednio podbudować.
Nie, mk. Czytelnik nie poszerzy horyzontów. Większość ludzi ma takie poglady, jakie ostatnio wyczytała w gazecie. Tacy faceci jak Diouf terroryzują nas zabraniając pisać Murzyn albo wypominając rasizm śp. Nowakowi. A taka np. Stanisławska daje się na to naiwnie łapać.

Moja lepsza połowa właśnie mówi, że w szkole robi sie klasyczny rozbiór Sienkiewicza tak jak każdej innej lektury, a nie omawia casus Kalego. Uczniowie zapamiętują, że Wielkim Pisarzem był. I dobrze. Afryka nie zrobi się lepsza od tego, że pozbędziemy się Sienkiewicza, albo polepszymy sobie humor oświadczając że też jesteśmy rasistami i w zasadzie, to właściwie, jesteśmy kolonizatorami takimi jak Anglicy czy Belgowie /bo chyba o to chodzi?/. I nie wierzę, że się zrobimy od tego lepsi.
Sorry to say, ale ten pan od artykułu, to przykład robienia problemu dla problemu. Temat modny i aktulany, to jedziemy do habilitacji. Łatwe.
A tak w zasadzie, dlaczego Polacy jeżdżą do Afryki?

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 13 cze 2012, 14:12

Mokwin pisze:Nie, Tytus. GW ma linnię, a pluralizm ma po to, a by tę linnię odpowiednio podbudować.
Nie, mk. Czytelnik nie poszerzy horyzontów. Większość ludzi ma takie poglady, jakie ostatnio wyczytała w gazecie. Tacy faceci jak Diouf terroryzują nas zabraniając pisać Murzyn albo wypominając rasizm śp. Nowakowi. A taka np. Stanisławska daje się na to naiwnie łapać.
Iiii tam.
Moja lepsza połowa właśnie mówi, że w szkole robi sie klasyczny rozbiór Sienkiewicza tak jak każdej innej lektury, a nie omawia casus Kalego. Uczniowie zapamiętują, że Wielkim Pisarzem był. I dobrze.
Nie, oni zapamietuja tez ze Murzyni sa glupi. O ile nie zostana katolikami, wtedy sa calkiem uzyteczni. A Arabowie/Muzulmanie to podstepny i krwiozerczy motloch, ktory dybie na bialych/chrzescijan.
Popytaj znajomych co pamietaja z tej ksiazki...
A przeciez to swietna ksiazka jest, ktora moznaby wykorzystac na lekcjach historii, geografii.
Afryka nie zrobi się lepsza od tego, że pozbędziemy się Sienkiewicza, albo polepszymy sobie humor oświadczając że też jesteśmy rasistami i w zasadzie, to właściwie, jesteśmy kolonizatorami takimi jak Anglicy czy Belgowie /bo chyba o to chodzi?/. I nie wierzę, że się zrobimy od tego lepsi.
Ale wlasnie nie chodzi o pozbywanie sie Sienkiewicza, a o bardziej gruntowne omawianie. I tlumaczenie kontekstu.
Sorry to say, ale ten pan od artykułu, to przykład robienia problemu dla problemu. Temat modny i aktulany, to jedziemy do habilitacji. Łatwe.
Demagogizujesz. Artykul porusza jakis problem. Ktory rzeczywiscie istnieje.
I dobrze ze porusza.
A tak w zasadzie, dlaczego Polacy jeżdżą do Afryki?
A jezdza? Nie zartuj.
TA

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 13 cze 2012, 14:24

Tytus Atomicus pisze:
Mokwin pisze:Nie, Tytus. GW ma linnię, a pluralizm ma po to, a by tę linnię odpowiednio podbudować.
Nie, mk. Czytelnik nie poszerzy horyzontów. Większość ludzi ma takie poglady, jakie ostatnio wyczytała w gazecie. Tacy faceci jak Diouf terroryzują nas zabraniając pisać Murzyn albo wypominając rasizm śp. Nowakowi. A taka np. Stanisławska daje się na to naiwnie łapać.
Iiii tam.
Moja lepsza połowa właśnie mówi, że w szkole robi sie klasyczny rozbiór Sienkiewicza tak jak każdej innej lektury, a nie omawia casus Kalego. Uczniowie zapamiętują, że Wielkim Pisarzem był. I dobrze.
Nie, oni zapamietuja tez ze Murzyni sa glupi. O ile nie zostana katolikami, wtedy sa calkiem uzyteczni. A Arabowie/Muzulmanie to podstepny i krwiozerczy motloch, ktory dybie na bialych/chrzescijan. No i ze straszna trupiarnia ta Afryka.
Popytaj znajomych co pamietaja z tej ksiazki...
A przeciez to swietna ksiazka jest, ktora moznaby wykorzystac na lekcjach historii, geografii.
Afryka nie zrobi się lepsza od tego, że pozbędziemy się Sienkiewicza, albo polepszymy sobie humor oświadczając że też jesteśmy rasistami i w zasadzie, to właściwie, jesteśmy kolonizatorami takimi jak Anglicy czy Belgowie /bo chyba o to chodzi?/. I nie wierzę, że się zrobimy od tego lepsi.
Ale wlasnie nie chodzi o pozbywanie sie Sienkiewicza, a o bardziej gruntowne omawianie. I tlumaczenie kontekstu.
Sorry to say, ale ten pan od artykułu, to przykład robienia problemu dla problemu. Temat modny i aktulany, to jedziemy do habilitacji. Łatwe.
Demagogizujesz. Artykul porusza jakis problem. Ktory rzeczywiscie istnieje.
I dobrze ze porusza.
A tak w zasadzie, dlaczego Polacy jeżdżą do Afryki?
A jezdza? Nie zartuj.
TA

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: mk » 13 cze 2012, 16:31

Nie, mk. Czytelnik nie poszerzy horyzontów
Eee, ja czytam i mi się poszerzają (mam taką nadzieję w każdym razie).

A Diouf już z tego "poniżającego" murzyna się wycofuje - patrz drugi link Tytusa. Może jemu też rozszerzyły się horyzonty na skutek lektury GW ... :wink:
pozdrawiam,

Maciek

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Mokwin » 13 cze 2012, 17:32

Nie chcę ciągnąć wątku GW, ale jeszcze podsumuję swoją opinię tak:
Miałem w podstawówce panią od historii, straszliwego partyjnego potwora. Kumpel wstał i ni z tego ni z owego spytał o Katyń. Pani szybko zamknęła temat: oni po prostu musieli zginąć.
Po prostu, dla niej to było oczywiste, wpisywało się w logikę rewolucji, Stalina czy czego tam jeszcze. Otóż GW zachowuje się tak samo: nie zmienia zdania, a jak już nie ma argumentów udowadnia, że inaczej być nie może, a skoro tak, to ma rację. Ma? Naprawdę? Bo w chwilach w których naczelny nie rzuci mięchem jest kulturalna i zawsze tak inteligencka?

Ad rem:
Nie bez kozery pytam, dlaczego Polacy jeżdżą do Afryki. Np. czy ci ludzie na safari zachowują się tam inaczej niż na wczasach w Turcji? I co, jak narzekam na jakość obsługi to jest rasizm po lekturze Sienkiewicza? A jak im dam napiwek to to jest czy nie jest poniżające? A jak to samo powiem o francuskich kelnerach albo angielskiej kuchni to co to jest? pogarda dla tubylców? Twierdzenie, że lektura w 4-ej klasie podstawówki kształtuje nasz światopogląd jest naiwne i zakłada, że ludzie to kretyni. No więc po co tam się jeździ? Żeby popatrzeć z góry na tubylców? A może po prostu, na wakacje, a ten kompletnie nierealny Sienkiewicz tylko budzi w nas romantyczne uczucia?

Czytaliście dzisiejsze komentarze po meczu z Rosją? /te zagraniczne/. Połowa prasy widzi tylko tę bójkę przed meczem, a Polacy zagrali fatalnie bo nie wygrali. W dodatku w pierwszej połowie przewagę mieli Rosjanie, bo strzelili gola. I to jest spojrzenie takich Cywińskich. Przecież cała reszta jest nieistotna...

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Mokwin » 13 cze 2012, 17:34

P.S. tak się jeszcze zastanawiam - czy Sienkiewicz pisał coś o Chińczykach, bo też różnie ludzie o azjatach gadają.

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 16 cze 2012, 01:25

Mokwin pisze:P.S. tak się jeszcze zastanawiam - czy Sienkiewicz pisał coś o Chińczykach, bo też różnie ludzie o azjatach gadają.
Przeciez wiesz, ze nie pisal. A ludzie mowia? No i chyba wlasnie Azjata spacerujacy gdzie po Polsce nie jest narazony na takie nieprzyjmnosci jak Murzyn...?
TA

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 16 cze 2012, 01:54

Mokwin pisze:Nie chcę ciągnąć wątku GW, [...]
Nie chce, ale musze. OK, GW jest zla. To juz ustalilsmy. Ale wrocmy do Sienkiewicza.
Nie bez kozery pytam, dlaczego Polacy jeżdżą do Afryki.
Ale rzecz w tym, ze nie jezdza. Jezdza na package holidays. Ich opinie nt Afryki sa oparte na stereotypach. M.in. tych wyniesionych ze szkoly. I Sienkiewicza. Z takim nastawieniem przyjezdzaja do tego Egiptu, czy Tunezji, i z takim wyjezdzaja.
A poza nimi sa i tacy, ktorzy nigdy do tej Afryki nie pojada. I takich jest wiekszosc.
Twierdzenie, że lektura w 4-ej klasie podstawówki kształtuje nasz światopogląd jest naiwne i zakłada, że ludzie to kretyni.
Tak wlasnie jest.
No więc po co tam się jeździ? [...] A może po prostu, na wakacje, a ten kompletnie nierealny Sienkiewicz tylko budzi w nas romantyczne uczucia?
No wlasnie. Na wakacje. O romantycznych uczuciach zapomnij.

[ciach ustep nt futbolu - dla mnie nie na temat]
TA

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Mokwin » 18 cze 2012, 18:11

Twierdzenie, że lektura w 4-ej klasie podstawówki kształtuje nasz światopogląd jest naiwne i zakłada, że ludzie to kretyni.
Tak wlasnie jest.
Tytus, to jest prawdopodobnie najbardziej dramatyczny fragment Twojej wypowiedzi. Szalenie smutny, niestety i ogromnie upraszczający cała sprawę, właśnie w duchu krytyków Sienkiewicza. Nawet już nie wiem jak dalej dyskutować. Weźmy takiego Herge i jego przygody Tintin w Kongu. Jest jak u Sienkiewicza: dobry Murzyn, naiwny Murzyn, i zły Murzyn. A potem popatrz co o tym Herge piszą: vivid humanism. Rozumiesz? Ludzie nie są tacy głupi, potrafią patrzeć z perspektywy czasu i własnych doświadczeń. Zakazane, to powinno być poświęcanie własnej tradycji w imię przypodobanie się innym albo leczenia jakichś kompleksów, a nie "W pustyni i w puszczy".

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Mokwin » 18 cze 2012, 18:18

Tak mi przychodzi do głowy: Sienkiewicz jest zły, bo źle pisał o Murzynach. Więc dlaczego nie rozmawiamy np. o Idrysie czy Chamisie? Czemu tu nie słychać żadnych strzałów i okrzyków oburzenia?

Otóż nikt nie krzyczy, bo cała ta sprawa z Kalim to nagonka kilku zakompleksionych facetów :idea:

ODPOWIEDZ