Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Afrykańskie rytmy, imprezy, filmy, książki i paciorki
Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 18 cze 2012, 23:30

Mokwin pisze:Tak mi przychodzi do głowy: Sienkiewicz jest zły, bo źle pisał o Murzynach. Więc dlaczego nie rozmawiamy np. o Idrysie czy Chamisie? Czemu tu nie słychać żadnych strzałów i okrzyków oburzenia?

Otóż nikt nie krzyczy, bo cała ta sprawa z Kalim to nagonka kilku zakompleksionych facetów :idea:
Nieprawda. Chyba nie jesteś dziś w formie. Przecież kilka postów wyżej napisałem co po lekturze 'W pustyni i w puszczy' czytelnik wie na temat (afrykańskich) Arabów. Zresztą, jak pamietasz, w trakcie spotkania we 'Wrzeniu Świata' (którego byłeś uczestnikiem) głos w tej sprawie zabrał dr al-Tayeb, Sudańczyk.
TA

Mokwin
Posty: 89
Rejestracja: 14 lip 2009, 09:46
Jesteś robotem?: Nie

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Mokwin » 19 cze 2012, 09:16

Tytus, no proszę Cię, na tej zasadzie trzeba zakazać Dostojewskiego, Lermontowa a nawet Tołstoja, bo utrwalają stereotypy i nie lubili pewnej nacji. Pan al-Tayeb miły facet. I co z tego?

mk
Posty: 132
Rejestracja: 10 paź 2006, 11:11
Lokalizacja: Warszawa

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: mk » 19 cze 2012, 11:45

bo cała ta sprawa z Kalim to nagonka kilku zakompleksionych facetów
Eeee tam. To po prostu sposób na życie. Po co wstawać rano i pędzić do biura lub fabryki ?
Można usiąść przed laptopem z kawą i napisać coś o Kalim, i wysłać do Wyborczej.
pozdrawiam,

Maciek

Tytus Atomicus
Posty: 278
Rejestracja: 05 mar 2008, 05:36

Re: Sienkiewicz: W pustyni i w puszczy

Post autor: Tytus Atomicus » 19 cze 2012, 12:18

Mokwin pisze:Tytus, no proszę Cię, na tej zasadzie trzeba zakazać Dostojewskiego, Lermontowa a nawet Tołstoja, bo utrwalają stereotypy i nie lubili pewnej nacji. Pan al-Tayeb miły facet. I co z tego?
Ale ty znowu demagogizujesz.
Gdzie ja tu pisałem o zakazywaniu?
Ja nie jestem za zakazywaniem, a za właściwym omawianiem, a nie tylko 'rozbieraniem' pod kątem filologicznym (jak to ma wciąż miejsce).
A to właściwe omawianie powinno polegać nie na powiedzeniu 'ale to co przeczytaliście, drogie dzieci, jest rasistowskie', a podaniu tym dzieciom kontekstu historycznego i kulturowego. I geograficznego też.
TA

ODPOWIEDZ