Islamska milicja Al Shabab zaatakowała kolejne hotele w Mogadiszu - Ambassador i Naso-Hablod. W ataku na ten ostatni zginął minister ochrony środowiska.
Siły al-Shabab przejęły na chwilę kontrolę nad Marką - kluczowym portem w południowej Somalii. Miasto zostało odbite przez połączone siły armii rządowej i wojsk Unii Afrykańskiej.
Islamskie milicje Al-Shabab przechwyciły z rąk wojsk Unii Afrykańskiej bazy wojskowe w el-Ade i Badhadhe przy granicy z Kenią. W ataku zginęło ponad stu kenijskich żołnierzy.
Al-Shabab ponownie przeprowadziły atak na hotel w Mogadiszu. Tym razem celem zamachu był Hotel Sahafi. Hotel był popularny wśród somalijskich parlamentarzystów.
Samochód wypełniony ładunkami wybuchowymi eksplodował przed restauracją Banooda. Restauracja leży naprzeciw Hotelu Central, który dwa miesiące wcześniej również był celem ataku. Oba lokale są popularnym miejscem odwiedzin miejscowych polityków.
Zamachowcy samobójcy zdetonowali ładunki wybuchowe w Hotelu Central w Mogadiszu, zginęło 25 osób. Do zamachu przyznały się islamskie milicje Al Shabab.
Zamachowcy z al-Shabab zdetonowali bomby w pobliżu lotniska międzynarodowego w Mogadiszu oraz przed wejściem do hotelu SYL.
Zamachowcy samobójcy zdetonowali bomby w Baidoa atakując popularną restaurację.