Włoscy turyści, porwani dwa miesiące temu przy granicy z Czadem przez Rewolucyjne Siły Zbrojne Sahary zostali uwolnieni. Negocjacje z porywaczami prowadził półkownik Kadafi.
Ulewne deszcze pozbawiły dachu nad głową kilkanaście tysięcy mieszkańców Nigru. Ulewy najbardziej dotknęły rejon Bilmy, gdzie spadło 63 mm deszczu, tyle co przez całe ostatnie 10 lat.
Dwóch Włochów zostało porwanych przez czadyjskich rebeliantów Tubu na wschodzie kraju, około 200 km na południe od Bilmy w pobliżu Agadem. Wcześniej, 21 innych Włochów porwano w okolicach Nguigmi - ci kilka dni później zostali uwolnieni.
Prawie cztery miliony osób cierpi głód z powodu suszy oraz plag szarańczy, które zniszczyły zeszłoroczne zapasy. Pomimo pesymistycznych prognóz na kilka miesięcy wcześniej, pomoc międzynarodowa dociera tu w bardzo ograniczonym zakresie.
W okolicy El-Mekki (masyw Air, na północ od Agadez), doszło do napadu rabunkowego na dwójkę turystów. Prawdopodobnie, za czynem tym stoi brat uwięzionego Rhissa Ag Boula - byłego ministra turystki.
Chodzą słuchy o wskrzeszeniu ruchu powstańczego Tuaregów. Ma to mieć rzekomo związek z uwięzieniem byłego lidera Tuaregów - Rhissa Ag Boula, który w zamian za pokój otrzymał stołek ministra turystyki. Na drodze z Arlit do Agadez doszło do napadadu na dwa pojazdy.
Co najmniej 80 uczestników buntu w armii, który wybuchł w sierpniu tego roku w Diffa zbiegło podczas transportu więziennego. Incydent miał miejsce na drodze z Zinder do stolicy - Niamey.
Buntownicy w armii ogłosili początek rebelii. Siły rządowe dotarły do Diffy, skąd rebelianci wraz z zakładnikami ustąpili uciekając na północ. Szacuje się, że około tysiąca zbuntowanych żołnierzy przebywa obecnie w Ngourti, 500 km od Diffa.
Gwardia prezydencka stłumiła powstanie zbrojne w stolicy Nigru. Przez kilka godzin w Niamey słychać było strzały ciężkiej broni maszynowej. W próbie przewrotu wzięło udział około 100 żołnierzy.