Na południe od Maroko 2003

Informacje praktyczne

Wstęp
Pogoda
Język
Wizy
Pieniądze
Komunikacja
Zagrożenia
Hotele
Jedzenie i zakupy

Trasa

Smara
Laayoune
Z Dakhla do Mauretanii

Późniejsza podróż do Sahary Zachodniej: Sahara Zachodnia 2019


Wstęp

Informacje pochodzą z września 2003 roku.
Sahara Zachodnia jest terytorium zależnym od Maroka. Od 1991 roku obowiązuje zawieszenie broni pomiędzy Marokiem a walczącym o niepodległość Polisario. O przyszłości Sahary Zachodniej ma zadecydować referendum, którego termin ciągle jest przekładany na później. By zdobyć większość głosów, Maroko prowadzi politykę zachęcającą rodowitych Marokańczyków do osiedlania się na terytorium Sahary Zachodniej. Jej wynikiem są niższe podatki, tańsza benzyna, w końcu nowe osiedla marokańskich osadników. Więcej informacji o Saharze Zachodniej można znaleźć na oficjalnej stronie Saharawi Arab Democratic Republic.
Sahara Zachodnia i Maroko leżą w tej samej strefie czasowej.

Pogoda

Saharyjski klimat jest bardziej suchy niż na północy, w Maroku. Za dnia temperatury w cieniu sięgały 45 stopni, w nocy spadały do około 20 oraz pojawiał się chłodny wiatr, który szczególnie dawał się we znaki na wybrzeżu. Podczas naszego pobytu deszcz (po arabsku - schab) padał tylko przez parę godzin w Smarze, parę kropli spadło też w Dakhla. Poza tym, niebo było bezchmurne.

Język

Tak jak w Maroku, głównym językiem obcym, jakim posługują się miejscowi jest francuski. Sporo osób deklaruje również znajomość hiszpańskiego. Z angielskim nie jest najlepiej, ale zazwyczaj nie mieliśmy problemów z dogadaniem się.
Bardzo pomocna może być nawet znikoma znajomość arabskiego. Jest to język odbiegający znacznie od klasycznego arabskiego, z Bliskiego Wschodu.
Kilka przydatnych słówek (akcent pada zwykle na ostatnią sylabę): salam alejkum - dzień dobry ("pokój z tobą", na powitanie); ła-alejkum as-salam - dzień dobry (odpowiedź); labas? - jak się masz?; szukran - dziękuję; la - nie; ma-muszkiera - nie ma problemu; ma - woda; emta? - kiedy?; elberihal - wczoraj; helen - teraz; reden - jutro; szłija - mało; ziejhid - dobry; a-kul - jeść; ana - ja; ente - ty; huło - on; hija - ona; nehnu - my.

Wizy

Maroko traktuje terytorium Sahary Zachodniej jako integralną część państwa. Nie ma żadnych wymogów wizowych dotyczących samej Sahary Zachodniej. Informacje dotyczące wizy marokańskiej znajdują się w informacjach wstępnych, wizy mauretańskiej w informacjach o Maroku.

Pieniądze

20 dirhamów Jednostką monetarną jest marokański Dirham (MAD). Kursy wymiany również są takie same jak w Maroku: od 9.25 do 9.69 MAD za 1 USD. Nie zauważyłem biur Forex - pozostają więc banki, w których operacja wymiany wymaga odstania w kolejce około pół godziny. W każdym większym mieście są bankomaty - kilka jest w Smarze i Laayoune, prawdopodobnie są też w Dakhla.

Komunikacja

W porównaniu do Maroka, jest mniej możliwości. Generalnie są tylko dwie dobre drogi: jedna wiedzie wzdłuż Atlantyku, z północy przez Dakhla do granicy mauretańskiej; druga wcina się w pustynię z Tan Tan do Smary, a następnie wraca na wybrzeże do Laayoune.
Pomiędzy tymi miastami kursują autobusy i Mercedesy grand taxi. Autobus CTM przemierza trasę z Casablanki do Dakhla raz dziennie (wyjazd z Casa o 10 rano), poza tym są jeszcze autobusy firm Supratours, Satas (logo pędzącego wielbłąda) i innych. Na południe od Dakhla do granicy z Mauretanią nie ma regularnych połączeń. Znani z Maroka naciągacze, którzy grasują w okolicach autobusów dezinformując lub pobierając opłaty za bagaż tutaj praktycznie nie występują.
Paliwa na obszarze Sahary Zachodniej są subsydiowane przez rząd Maroka. W Laayoune litr oleju napędowego kosztuje 2.72 MAD, na ostatniej stacji przed Mauretanią - 2.97 (!).

Kafejki internetowe można znaleźć w Smarze i Laayoune (prawdopodobnie również w Dakhla). Godzina połączenia kosztuje 10 MAD.

Zagrożenia

Sahara Zachodnia jest bardzo bezpieczna, prawdziwą ulgą po Maroku jest brak żerujących na turystach cwaniaków.
Ze względu na politykę Rabatu oraz ciągle odkładany termin referendum, w którym Saharianie mają zadecydować o niepodległości, istnieje ryzyko reaktywacji bojówek partyzantki. Ponieważ Polisario nie posiada obecnie wsparcia finansowego, ryzyko to jest jednak niewielkie.
Granica z Mauretanią jest zaminowana. W rejonie przygranicznym należy przemieszczać się wyłącznie utartymi szlakami.

Hotele

Standard hoteli jest dosyć dobey (taki sam jak w Maroku), mogą być tylko problemy z bieżącą wodą.

Jedzenie i zakupy

Kuchnia sahariańska jest zbliżona do marokańskiej. Istotne różnice to brak miętowej herbaty na dalekim południu oraz kompletny brak piwa. Pomimo mniejszych podatków, ceny są podobne jak na północy (prawdopodobnie są kompensowane przez koszty transportu).

Smara

Smara Droga z Tan Tan wiedzie przez zupełnie jałowe tereny Sahary. Monotonny krajobraz płaskiej, kamienistej pustyni urozmaicają nieliczne wzniesienia i uskoki. Wzdłuż drogi rozlokowanych jest kilka kontroli, podczas których spisywane są motywy podróży oraz dane z paszportu. W zależności od biegłości urzędnika, trwa to od pięciu do 30 minut. Po trzech godzinach jazdy, niczym fatamorgana, na horyzoncie pojawia się widmo Smary.
Pomimo ponurego oblicza, długich kontroli na rogatkach oraz zauważalnej obecności wojska, miasteczko posiada bardzo ciepłą atmosferę. Kręgosłupem Smary jest główna ulica, która jest kontynuacją drogi z Tan Tan (i Laayoune). Wszystkie interesujące miejsca znajdują się wzdłuż tejże drogi, bądź nie dalej niż 300m w bok.
Po południowej stronie drogi mieści się nowy bazar, gdzie sprzedawane są głównie artykuły przemysłowe a wieczorami miejscowa gawiedź popija herbatę. Po północnej stronie jest bazar spożywczy.

Laayoune

Laayoune (czyt. Lajun). Położona w piaszczystej niecce (około 20 km od wybrzeża Atlantyku), administracyjna stolica marokańskiej Sahary wita podróżnych senną, niemal rodzinną atmosferą. Wystarczy dać się ponieść przypadkowej znajomości, by przekonać się, że prawie wszyscy tutaj się znają.
Zaraz po wyjściu z autobusu ze Smary spotkaliśmy Przyjaciela, który zaproponował nam pomoc w znalezieniu transportu i u którego znaleźliśmy nocleg (więcej...).

Z Dakhla do Mauretanii

Laayoune Dakhla leży na końcu długiego na 40 km cypla (dakhlet). U jego nasady znajduje się rozjazd, skąd droga na południe wiedzie już tylko do posterunku na granicy z Mauretanią, w Guergarat. Na rozjeździe znaleźliśmy się około północy z zamiarem koczowania do rana (300 m od skrzyżowania jest stacja benzynowa, gdzie można przeczekać chłodną noc) w celu dalszego łapania okazji. Urzędujący na posterunku oficjale poradzili nam jednak by pojechać dalej, do czekpointu na rogatkach Dakhla. Tutaj, oraz na kempingu Mossafir nieopodal, należało bowiem ich zdaniem szukać transportu do Mauretanii.
Maroko
Mauretania
© Janusz Tichoniuk 2001-2024