Yaho de VilleYaho de Ville AfrykaWyprawy AparatZdjęcia ListNewsy KsiążkaKsiążki CDMuzyka PlecakPlecak komarMalaria iLinki SamolotTorebki AutorKontakt
Szukaj
Płyt: 39
<<< strona 4 z 8 >>>

Ozzy „The Trilogy”

Kraj: Zambia
Rok wydania: 2008
Recenzja: JanuszOzzy - The Trilogy

Płytę z muzyką Ozziego nabyłem od chłopaka na ulicy, który wydobył ją spośród setki innych, jakie nosił w torbie. Twierdził, że jest to najlepsza zambijska muzyka popularna, jaką ma. Miał rację - utwory z tej płyty często słyszałem później w autobusach i barach Zambii. Krążek zawiera również dwie wersje największego przeboju Ozziego - „Potential”, który można usłyszeć również poza Zambią.
Generał Ozzy (tak siebie nazywa) to czołowa postać zambijskiej sceny muzyki tanecznej. Płyta „The Trilogy” jest zaś szczytowym osiągnięciem w dorobku tego muzyka. Melodie, które proponuje są lekkie, wpadają w ucho, rozprzestrzeniają się na głowę i inne części ciała, zmuszając je do naśladowania rytmu. Dalekie od kojarzących się z Afryką brzmienia mogą zniechęcić poszukiwaczy egzotycznej muzyki - ci, powinni trzymać się od tej płyty z daleka. O afrykańskich korzeniach przypominają jedynie teksty, które w większości artysta śpiewa w rodzimym języku (reszta po angielsku).

  1. Title Deeds
  2. Kuti Sindiwe
  3. Chimutengo Chamango
  4. Niwe Natemwa
  5. Potential
  6. If Only
  7. M'Zimbe
  8. Sunikonda
  9. Mwe Nina Kukondela
  10. Nga Nine
  11. Potential Remix
 

Tiken Jah Fakoly „Coup de gueule”

Kraj: Wybrzeże Kości Słoniowej
Rok wydania: 2004
Recenzja: JanuszTiken Jah Fakoly - Coup de gueule

Muzykę odbieramy najczęściej bardzo subiektywnie. Szczególnym tego przypadkiem jest kojarzenie muzyki z jakimś wydarzeniem lub miejscem. Tak jest w tym przypadku. Album „Coup de gueule” kojarzy mi się z pewnym minibusem w Burkina Faso (kierowca odtwarzał tą płytę z kasety non-stop).
Wóćmy jednak do muzyki. Tiken Jah nie odkrywa na płycie niczego nowego - klasyczne rytmy reggae są uniwersalne dla tego gatunku. Gdyby nie pochodzenie artysty i dotykające afrykańskiej problematyki teksty nie dało by się tej muzyce przykleić żadnej innej etykiety. Niestety nie znam francuskiego na tyle, by zrozumieć szczegóły tekstów, ale sens wypowiedzi jest zrozumiały - muzyczny atak na politykę. Z tąd sresztą zapewne tytuł, który można przetłumaczyć jako „głośny protest” (dziękuję MK za tłumaczenie).

  1. Plus rien ne m'étonne
  2. Quitte le pouvoir
  3. Alou maye
  4. Tonton d'America
  5. Démé
  6. Ça va faire mal
  7. Kuma
  8. Où veux-tu que j'aille
  9. L'Afrique doit du fric
  10. Sauver
  11. Imadjigui
  12. Allah
 

Manecas Costa „Paraiso Di Gumbe”

Kraj: Gwinea Bissau
Rok wydania: 2003
Recenzja: JanuszManecas Costa - Paraiso Di Gumbe

Gwinea Bissau, niewielki kraj Afryki Zachodniej rzadko zaznacza swą obecność na arenie międzynarodowej. Jednym z takich momentów jest płyta Manecas Costy „Paraiso Di Gumbe”.
Płyta powstała z połączenia muzycznych gatunków. Nie trzeba być ekspertem pasjonującym się muzyką świata by dostrzec ich wspólny mianownik. Jest nim muzyka portugalskich kolonii. Można to usłyszeć już w pierwszym utworze - „Nha Mame” (Moja matka) - któremu bliżej jest Europy niż Afryce. Ten geograficzny akcent pływa gdzieś pomiędzy kontynentami, raz zbliżając się do gitarowych ballad fado, a raz do ludowych rytmów Gwinei Bissau. „Paraiso Di Gumbe” tworzy muzyczny most łączący rytm bębna dżembe z Lizboną.

  1. Nha Mame
  2. Djunda Djunda
  3. Asumbulele
  4. Ermons Di Terra
  5. Paraiso Di Gumbe
  6. Antonia
  7. Nha Terra
  8. Pertu Di Bo
  9. Osokari
  10. Broska
  11. Meninos
 

Mabulu „Soul Marrabenta”

Kraj: Mozambik
Rok wydania: 2001
Recenzja: JanuszMabulu - Soul Marrabenta

Mabulu stanowi melanż starego i nowego. Kolektyw z Mozambiku składa się z wielkich klasyków marrabenty (lokalny gatunek muzyki, o którym później) wraz z reprezantami nowego brzmienia młodych muzyków z Maputo. Powstałe z tego połączenia dźwięki trudno włożyć do jakiejś szufladki, postawić na półce z płytami poukładanymi według muzycznych kategorii. Z pewnościę jednak jest to muzyka piękna
Zbudowane na akustycznej gitarze i saksofonie spokojne melodie przeplatają się ze skocznymi rytmami marrabenty - tanecznej muzyki Mozambiku, która przeżywała swój rozkwit w latach 80-tych. W marrabencie słychać wpływy muzyki tego regionu Afryki, ociera się o specyfikę muzyczną Madakaskaru, sięga do muzyki popularnej Kenii i Zimbabwe, czerpie dźwięki z europejskiego popu.
Po żwawym poczatku, płyta prezentuje spokojniejsze utwory. Moim zdaniem to one określają tą płytę - utwory takie, jak Aids, N´Binheto, Maldeyeni. Lektura obowiązkowa dla muzycznych obieżyświatów.

  1. Bula Bula
  2. Palavra D´Honra
  3. Aids
  4. Rosita
  5. Elisa Mabai
  6. Tshina
  7. N´Binheto
  8. Ku Lunga
  9. Catembe
  10. Tsunelani
  11. Buya
  12. Ulombe
  13. Vanana
  14. Hlamalani
  15. Maldeyeni
  16. Aids (But Hope)
 

Tarika „Soul Makassar”

Kraj: Madagaskar
Rok wydania: 2001
Recenzja: JanuszTarika - Soul Makassar

Muzyczne tradycje Madagaskaru odwrócone są nieco plecami do Afryki kontynentalnej. Doskonale słychać to na płycie „Soul Makassar” - Tarika czerpie bowiem z muzycznych doświadczeń przywiezionych z Indonezji. Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że to właśnie z wysp południowo-wschodniej Azji pochodzą pierwsi mieszkańcy Madagaskaru.
Nagrywająca w Londynie Tarika buduje melodie w oparciu o malgaskie instrumenty szarpane. Nie wypiera się wszelako innych instrumentów, uzupełniając melodie kobiecym, malgaskim wokalem. Na płycie dominują spokojne rytmy, skłaniające raczej do wygodnej sjesty w fotelu i marzeń o egzotycznej podróży, niż do tańca. Jest to również piękny przykład, jak afrykańska muzyka może być zróżnicowana i inna od utartych rytmów.

Utwory:

  1. Koba
  2. Allô Cheri
  3. Sulawesi
  4. Kingsong
  5. Baraka (Embarassment)
  6. Tovovavy (The Girls)
  7. Set Me Free
  8. Aretina (Disease)
  9. Ela (Long Time)
  10. Sekta (Sects)
  11. Malalako (Be My Baby)
  12. Madindo
 
^^^
<<< strona 4 z 8 >>>